Esse letra de Gorniak Edyta já foi acessado por 83 pessoas.
Tej nocy Anio³ przyszed³ do Józefa:
"ZbudŸcie dzieci¹tko co tak s³odko œpi
Judea dziœ to niebezpieczna strefa
I policzone ma³ych ch³opców dni."
Namiestnik Herod ci¹gle dr¿y w obawie,
¯e chocia¿ w³adzê dzier¿y jego d³oñ
I rzymski cesarz patrzy nañ ³askawie
To w r¹czkach dziecka mo¿e kryæ siê broñ.
Ref.:
Uciekali, uciekali, uciekali
Na osio³ku przez pustyni ¿ar
Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
Ukryæ Dzieciê, najwiêkszy ich skarb.
Ciê¿ko ojczyznê wspominaæ w pustyni
Mieliœmy jakoœ zapewniony byt
Choæ czasem patrol mija³ drzwi œwi¹tyni
Zawsze siê modliæ móg³ pobo¿ny ¯yd.
Lecz mo¿e trzeba szlakiem iœæ wygnania
Tak jak przodkowie nasi kiedyœ szli
Mo¿e nie tu jest Ziemia Obiecana
Mo¿e gdzie indziej bêdzie rós³ nasz Syn.
Ref.:
Uciekali, uciekali, uciekali
Na osio³ku przez pustyni ¿ar
Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
Ukryæ Dzieciê, najwiêkszy ich skarb.
Jeszcze nie wiemy co nam przeznaczone
Lecz choæ przeczucia czasem drêcz¹ z³e
Ojciec Niebieski weŸmie nas w obronê
I znowu Anio³ zjawi siê we œnie.
Piasek przysypa³ szlaki do Betlejem
Zab³¹dziæ ³atwo, trudny ka¿dy krok
Tak ma³o mamy, tylko tê nadziejê
Która rozjaœnia nam codzienny mrok.
Ref.:
Uciekali, uciekali, uciekali
Na osio³ku przez pustyni ¿ar
Jak najdalej, jak najdalej, jak najdalej
Ukryæ Dzieciê, najwiêkszy ich skarb.
Para enviar você precisa efetuar um cadastro gratuito no site. Caso já tenha um cadastro, acesse aqui.
Acesse agora, navegue e crie sua listas de favoritos.
Entrar com facebook Criar uma conta gratuita
Comentários (0) Postar um Comentário